Ciemno tu... światła brak...
rozmazane twarze
głosy wciąż te same
Chłodno tu... ciepła brak...
otulony kocem
w blasku świecy trwam
Pusto tu... życia brak...
słońce innym świeci
księżyc schował twarz
Po drugiej stronie lustra
odnajdę lepszy świat.
Światło tu... ciemności brak...
widzę nowe twarze
głosy już odważne
Ciepło tu... chłodu brak...
otulony słońcem
w blasku jego trwam
Życie tu... pustki brak...
słońce oczko puszcza
księżyc daje znak
Po drugiej stronie lustra
odnalazłem lepszy świat.
Wierząc,że po drugiej stronie lustra jest ta lepsza rzeczywistość przeżywasz kolejny dzień.Nadzieja przejścia do innego świata pozwala przetrwać,jest budująca.Wstając rano przecierasz oczy,myjesz twarz,ubierasz się,pijesz kawę,zakładasz buty....Wychodzisz z domu lekko podekscytowany;co teraz się stanie?Czy obudziłeś się w innym wymiarze?Rozglądasz się i wielki zawód nakreśla los na Twej twarzy.To jeszcze nie dziś,jeszcze nie ten czas.Szkoda.Idziesz do przodu;drogą,którą sobie nie wybrałeś.Spotykasz ludzi podobnych do siebie.Uśmiechacie się lekko,rozmawiacie a myśli krzyczą.Nie potrafią jednak przebić się przez skorupę pozorów.Zmieniasz maski z prędkością błyskawicy.Najważniejsze aby nie pokazywać siebie,ukryć prawdę.Bo może już jutro wszystko się zmieni i zgłębisz tajemnicę doskonałego świata...które kryje się tam po drugiej stronie lustra.
OdpowiedzUsuń