Złamane skrzydło...
Ostatnio przeczytałem: "Kiedy znajdziesz piórko uśmiechnij się... to znak od Twoich Aniołów, że jesteś pod ich opieką...", a ja mam wrażenie, że mój Anioł ma złamane skrzydło, które nie raz przytrzasnąłem drzwiami. Pewny wszystkiego, zawsze w biegu, z zaciśniętą dłonią, jakbym chciał coś zatrzymać na dłużej. Złudne..., bo jak piasek, zaczyna uciekać między palcami. I tylko wiara, że obijając się o nonsens, znajdę piórko i uśmiechnę się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz