środa, 10 września 2014

Nowy dzień...

Rzeczywistość zamknięta w czterech ścianach z kubkiem porannej kawy. Dzień jak co dzień? Przecież  zawsze przynosi coś nowego, świeżego, pomimo schematu "wstać, przeżyć, iść spać". Inny krajobraz za oknem, inni ludzie mijani w drodze do pracy. Kolejna nadzieja, a może ta sama, tylko w innym wydaniu, ubrana w nową okładkę.. Jeden się myli... Drugiemu się udaje... Dzień jak co dzień? Wieczór przyniesie odpowiedź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz