U mnie wszystko jak dawniej, tylko świat mniej kolorowy...
Zapach spadających liści i chłodu na ciele...
Umiera ziemia...
Niebo częściej płacze...
To na czym najbardziej zależy, wkładamy całe serce.
JAK...
lek na zło...
aspiryna na grypę...
telefon zaufania...
kolor w szarości...
dajesz wszystko, niewiele dostając...
Każdy dostaje dwa worki. Jeden pusty. Na doświadczenie. Drugi pełny. Ze szczęściem. Ważne, by napełnić ten pierwszy, zanim drugi opróżni się.
Dzisiaj zaczynam rozumieć...
Szczęście sprzyja tym, którzy wiedzą pod jaką postacią go znaleźć.
Zapach spadających liści, ziemia umiera... Chłód i płaczące niebo, słońce odeszło, czy wróci? Życie zamienia się w wahadło gdzie logiką rządzi się śmierć. Bo ziemia umiera... Ale śmierć nadaje logikę życiu i wszystkim mym emocjom. Bo rozmyślam o niej wtedy kiedy jestem całkiem bezpieczna i wtedy, gdy moje życie staje pod znakiem zapytania.. I właśnie wtedy.,gdy udaje mi się uciec przed nią, i gdy życie ponownie się budzi z wiosną, czuję się największym szczesciarzem na świecie
OdpowiedzUsuńSzczęściarą miało być ;-)
OdpowiedzUsuń